Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lutego 2013

Była sobie

Była sobie spódnica zakupiona w SH za 1 zł.
jako, że w pasie pasowała może mojej 5 letniej Bratanicy.
Długo nie myśląc stwierdziłam, że ze spódnicy zrobię poszewki na poduchy.
Tak jak pomyślałam, tak też zrobiłam.

 Pierwsza poszewka, z dwóch stron z tego samego materiału

 Jako, że spódnica nieco za wąska była, to na drugą poszewkę w całości nie starczyło. 
Z pomocą przyszedł materiał biały dawno temu zakupiony w IKEI.

wiem, że na zdjęciach wyglądają jakoś tak koślawo, ale są to kwadraty ;-)

czwartek, 1 listopada 2012

pół roku zwlekania - koszyczek na CD

Ponad 2 lata temu zrobiłam koszyczek na CD, o tutaj o nim.
Brat pół roku temu wyraził chęć posiadania podobnego.
No i tak się zbierałam i zbierałam.
Aż dziś przyszedł wyczekiwany dzień.
Chciałam przygotować kurs.
Niestety moje mieszkanie i światło jakoś się do tego nie nadają.
Starałam się obfocić kolejne kroki.
Mam nadzieję, ze to jest w miarę czytelne.


piątek, 23 grudnia 2011

poniedziałek, 19 grudnia 2011

dekoracje


Dziś post dla wytrwałych ;-)
Pytanie zasadnicze: co nosi kobieta w torebce ???


A no ja noszę sekator.
Wiedziałam, że kiedyś mi się przyda ;-)
Idąc sobie od lekarza do mamy, zauważyłam piękne drzewko.
Niestety przez kogoś złamane.
A na tym złamanym drzewku coś czerwonego.


Długo nie myślałam, wyciągnęłam co trzeba i pościnałam nieco gałązek.

Pod blokiem przy klatce rosną iglaki.
Chyba sąsiedzi nie będą się złościć, że ścięłam 4 gałęzie
I takim to sposobem za zupełną darmochę zrobiłam mamie dekorację ;-)



To u mamy zostało.
A u mnie w mieszkanku dość skromnie.
Choć jakoś to wszystko cieszy

Jeszcze się nie chwaliłam maszyną, będzie osobny post o Targu Staroci jaki zaliczyłam ;-)

A i dostałam piękny klucz.
Ciekawe jakie wrota nim otworzę ;-).
I nieco resztek na lodówce

Bańka również zakupiona na Targu

A teraz uciekam do łóżeczka, bo załapałam zapalenie krtani.

wtorek, 27 września 2011

ogarnęłam maszynę

Była sobie sukienka.
Szara i nijaka
Niewielkie przeróbki, a od razu lepiej się w niej czuję

A tak wyglądało w trakcie doszywania dodatków.